Skip to content
Tabriz, Haciendo orden con el pan

Jak smakuje Iran?

Iran jest krajem bardzo zróżnicowanym, a wpływy tureckie, kurdyjskie i azerskie są widoczne do dzisiaj w perskiej kuchni. Czy jest jedna kuchnia Iranu? Trudno powiedzieć. Z pewnością to co jada się na północy znacząco różni się od tego, co jada…

Czytaj dalej
Isfahan

Dlaczego Isfahan nie rzucił nas na kolana?

Wszyscy, których spotykaliśmy po drodze opowiadali nam cuda wianki o Isfahanie i Shiraz. W zależności od rozmówcy prym wiodło jedno miasto albo drugie. Postanowiliśmy sprawdzić na własnej skórze ile prawdy jest w irańskich zachwytach. Na pierwszy ogień poszedł Isfahan. Nauczeni…

Czytaj dalej

Szybki autostop do Iranu

Słyszę sapiące ciężarówki. Załadowane tonami towarów mozolnie wspinają się do góry. Wszystkie jak jeden mąż jadą do granicy armeńsko-irańskiej, znajdującej się tuż tuż. Kiedy przejeżdżają zagłuszają szum wody wartko płynącej korytem rzeki Meghri. Po lewej przysiadł rudo-czarny kot. Ciekawa kombinacja…

Czytaj dalej
Autostopem przez Armenię

Autostopem przez Armenię

Z Tbilisi udało nam się wyjechać szybko miejskim autobusem. Victor pomógł mi założyć plecak, bo chcieliśmy przenieść się kilka metrów dalej od przystanku. Nie zdążyliśmy. Machnęłam ręką na pierwszy przejeżdżający samochód i bingo! Od razu otrzymaliśmy jak na tacy transport…

Czytaj dalej
Gruzjo nadchodzimy!

Gruzjo, nadchodzimy!

Ostatnie dni są bardzo intensywne i szybkie. Spieszymy się, a pospiechu nie lubimy. Ale niestety pogania nas data wygaśnięcia naszej wizy do Iranu. Najpóźniej 3 marca musimy stawić się w Iranie. Co to oznacza? Ano że tylko trochę liźniemy Gruzję,…

Czytaj dalej

Tureckie rozmowy

Kontakty z Turkami utwierdziły mnie w przekonaniu, że czasami najtrudniej uzyskać odpowiedź na najprostsze pytania. W Turcji panuje powszechne uwielbienie smartofonów, a szczególną popularnością cieszy się aplikacja whatsapp. Whatsapp to coś podobnego jak sms'y, ale w formie chatu, działającego online…

Czytaj dalej

Pieskie życie

W Kapadocji spędziliśmy blisko 2 tygodnie. Cały czas przeciągaliśmy decyzję o wyjeździe. Powodów było wiele. Dobrze nam było w domu, którego gospodarzem był nasz honduraski przyjaciel Marco. Miło było dzielić codzienne obowiązki z kimś w podobnym wieku i o podobnym…

Czytaj dalej

Göreme i okolice

Kiedy przyjechaliśmy do Kapadocji nie mieliśmy żadnego planu. Przeczytaliśmy sporo o tutejszych atrakcjach, ale jest ich tyle, że na odległość trudno wybrać coś konkretnego. Podziemne miasta, doliny, muzea na świeżym powietrzu, a wszystko to rozciągnięte na wielu kilometrach kwadratowych między…

Czytaj dalej

Pierwszy dzień w Kapadocji

Zakładam słuchawki na uszy i próbuję usnąć. Autobus, którym jedziemy do Kapadocji jest bardzo wygodny. Miejsca jest dość, a do dyspozycji są nawet monitorki z filmami, grami i muzyką (jak w samolocie). Z zaskoczeniem dostrzegam, że menu można wyświetlić również…

Czytaj dalej

W drodze do Fethiye

Wiedzieliśmy, że zaraz za wyjazdem z Selcuk czekają na nas konkretne podjazdy, ale nie wiedzieliśmy, że ten kawałek drogi jest remontowany i będziemy jechać nie tylko w żółwim tempie, walcząc o każdy metr, ale otaczać nas będzie chmura pyłu, a…

Czytaj dalej
Back To Top
Translate »