Skip to content
Klasztor Labrang Xiahe

Klasztor Labrang. Pukając do Tybetu bram

Klasztor Labrang (བླ་བྲང་བཀྲ་དགོན་པ་) jest największym w tybetańskim regionie Amdo i jednym z największych w całym Tybecie. Znajduje się w Xiahe, niewielkim mieście chińskiej prowincji Gansu. To obszar graniczny, niedaleko stąd do prowincji Qinghai i granicy Wyżyny Tybetańskiej. Ścierają się tutaj…

Czytaj dalej
Linxia

Linxia. O tym jak Chiny nas pokonały

Ciężarówka zatrzymuje się na bramkach. Wysiadamy, zakładamy plecaki i ruszamy. Szybkie spojrzenie na gps’a i już wiemy, że do centrum miasta mamy 3 kilometry spokojnego marszu. Jest ciepło, ale nie gorąco. Słońce miło świeci, do dyspozycji mamy cały chodnik, co…

Czytaj dalej
Kasia & Victor

Niespodzianka! Hibernacja w…

Tak, wiemy, że jesteśmy mocno w tyle z postami. Mamy Wam tyle do opowiedzenia, ale dużo się ostatnio działo i podjęliśmy różne decyzje. Spieszymy z wyjaśnieniami... Niespodzianka!! Jesteśmy w Polsce! Wzięliśmy wszystkich z zaskoczenia, nawet rodzinę i przyjaciół kiedy nagle…

Czytaj dalej
el desierto del Gobi

Mongolia dla nas to…

Mongolia pojawiła się trochę po drodze. Wcześniej nie myśleliśmy o odwiedzeniu stepowego kolosa. Jednak w Nepalu poznaliśmy uroczych Szwedów, którzy rozbudzili ukryte marzenie Victora, opowiadając niesamowite historie o Mongolii zimą. I tak postanowiliśmy, że jak się uda, wyskoczymy z Chin…

Czytaj dalej

Mongolia. Z wizytą u nomadów.

Mongolia i nomadzi. Typowe połączenia, prawda? Kto nie słyszał o nomadach? Przemierzają step w poszukiwaniu świeżych pastwisk dla swoich zwierząt - krów, koni, owiec, kóz i jaków. Sprawnie zwijają jurty, ładują cały swój dobytek na konie i ruszają przed siebie…

Czytaj dalej
un año viajando

Jeden rok w drodze

Jeden rok w drodze. Tylko tyle czy aż tyle? Dokładnie rok temu ruszaliśmy z podwarszawskiej Wilgi na naszych rowerach. Pogoda była tragiczna - mgliście, zimno i deszczowo. Pedałowałam, a łzy ściekały mi po policzkach (czasami zachowuję się dość melodramatycznie). Zostawiałam…

Czytaj dalej

Mongolskie strachy na lachy

Powoli zbliżamy się do Mongolii, a ja się bardzo boję naszego zderzenia ze stepowym kolosem. Boję się rozczarowania, dlatego staram się niczego nie oczekiwać. Nie chcę liczyć na niesamowite krajobrazy, legendarną gościnność, przygodę życia, etc. Nie chcę przeżyć drugiego Nepalu,…

Czytaj dalej
Shanghai Szanghaj

Przyszłość znajduje się w Szanghaju

Dzisiaj zapraszam Was do lektury tekstu Victora. Tak spodobały mi się jego spostrzeżenia z Szanghaju, że postanowiłam je przetłumaczyć. Szanghaj nie będzie miastem przyszłości. Już nim jest. Nie jest stolicą wielkich i wszechmocnych Chin, które produkują wszystko o czym marzy…

Czytaj dalej
Hangzhou West Lake

Chińskie kroniki część IV. Hangzhou i polityka jednego dziecka

Polityka jednego dziecka to bardzo kontrowersyjne narzędzie Chińskiej Partii Komunistycznej. Wprowadzona pod koniec lat siedemdziesiątych ubiegłego stulecia, miała służyć zmniejszeniu przyrostu naturalnego i poprawie warunków społeczno-ekonomicznych ubogich Chińczyków. Brzmi surrealistycznie, prawda? W Polsce gorącym tematem jest aborcja, a w Chinach…

Czytaj dalej
Back To Top
Translate »