skip to Main Content
Tulou

Chińskie kroniki część II. Tulou. Na ziemiach ludu Hakka.

Znowu siedzimy w pociągu, a za oknem przesuwają się zielona wzgórza i zalane wodą pola ryżowe. Opuszczamy przyjazne Longyan i malownicze tulou. Tym razem wzbudzamy jeszcze większą atrakcję. Jedziemy lokalnym pociągiem i wszyscy wpatrują się w nas jak sroka w gnat i wskazują nas palcami. Przyzwyczailiśmy się już do tego. Jestem ciekawa jak nas odbierają. Czy nasz język wydaje im się tak samo niezrozumiały jak nam ich? Czy wzbudzamy ich zainteresowanie czy raczej rozbawienie?

Wiemy jedno, zupełnie nieturystyczne Longyan bardzo przypadło nam do gustu, a ze słynnych tulou najlepiej wspominamy te autentyczne, nieprzekształcone w żywe skanseny. Ale po kolei.

Czym są tulou?

To nic innego jak skupiska wyjątkowych budynków zbudowanych przez lud Hakka. Te najsłynniejsze są duże i idealnie okrągłe, czasami liczą kilka pięter i obejmują wiele mieszkań, czasami również pomieszczenia gospodarcze. Przypominają fortyfikacje. Zbudowane bardzo blisko siebie stanowią całość – zarówno te okrągłe jak i te prostokątne tworzą jedną osadę. Lud Hakka zamieszkujący te ziemie czuł się bezpiecznie w grupie. Życie toczyło się wewnątrz wspólnoty, dlatego nie było mowy o dużej dozie prywatności. Tulou budowane były z tego co oferuje przyroda. Najczęściej mocno skompresowana glina, kamienie i bambus. Ściany są czasami grube na ponad półtora metra. Taka konstrukcja oferuje do dzisiaj doskonałą wentylację – mieszkania zimą utrzymują ciepło, a latem przyjemny chłód. Na parterze najczęściej znajdowały się kuchnie, a nad nimi spiżarnie. Pomieszczenia mieszkalne znajdowały się na wyższych piętrach. Do tulou prowadziły z zewnątrz tylko jedne solidne drzwi. Środek tulou w niektórych budynkach pozostawał pusty, w innych zaś znajdowały się kolejne koncentryczne kręgi, mieszczące pokoje gościnne czy szkoły.

Tulou

Aktualnie najsłynniejsze tulou przekształcone zostały w ogromne centra turystyczne, a za wstęp płaci się naprawdę słono (w niektórych nawet 15$/os.). Najczęściej również turyści odwiedzają kilka z nich w ramach wycieczki zorganizowanej w pobliskim Xiamen. My chcieliśmy uciec od komercji, a przede wszystkim dużych grup. W pewnym stopniu udało nam się osiągnąć nasz cel.

Tulou na własną rękę

Zarówno Lonely Planet jak i blogi podróżnicze sugerują, że najlepszą bazą wypadową dla samodzielnych podróżników jest wioska Liulian. Jednak niełatwo było nam zlokalizować Liulian. Poniżej zamieszczamy mapkę, która może okazać się pomocna.

Z Longyan wsiedliśmy w autobus, który po niecałych dwóch godzinach jazdy zakończył swój bieg przy bramie wejściowej do najsłynniejszego tulou – Hongkeng. Zostawiliśmy bagaże w jednym z wielu hotelików (w zasadzie każda restauracja znajdująca się na parterze oferuje pokoje – standard zbliżony) i wyszliśmy na spacer. Zorientowanie się gdzie znajdują się interesujące nas tulou graniczyło z cudem. Niezwykle trudno było nam uzyskać informację, ponieważ niemalże każdy mieszkaniec Liulian chciał nas zabrać na… zorganizowaną wycieczkę, albo przynajmniej zawieźć nas swoją taksówką. Oferowane przez nich ceny były dość wysokie, więc musieliśmy liczyć na własne nogi i/lub lokalne autobusy. Ruszyliśmy w kierunku oddalonego o 4 km klastra Gaobei. Nie doszliśmy daleko, bo nagle zaczęło lać jak z cebra. Przemoknięci wróciliśmy do hotelu.

Zamiast gnać do Gaobei postanowiliśmy pokręcić się po Liulian. Dla nas to raczej małe miasteczko niż wieś, ale dla chińczyków Lliulian nie ma nic wspólnego z miastem. Zakładam, że każde skupisko ludności liczące mniej niż milion mieszkańców to wieś… Zatem w samym centrum miasteczka/wsi Liulian znajduje się pokaźnych rozmiarów tulou. Robi wrażenie, malowniczo położone nad rzeką jest wdzięcznym dla tłumów fotografów wylewających się z autobusów. Przekształcone w żywy skansen (wstęp kosztuje 20 RMB), nie przypadło nam jednak do gustu.

Longyan-35

Dalej dreptaliśmy po wąskich uliczkach Liulian aż trafiliśmy do urokliwego małego tulou, w którym toczy się normalne życie. Niezręcznie było nam spacerować wśród rozwieszonych ubrań i stojących garnków. Zajrzeliśmy przez drzwi i nieśmiało zrobiliśmy kilka zdjęć. W sumie w tulou mieszka się bardzo podobnie jak w naszych blokach, tylko trochę ładniej 😉

Tulou

Następnego dnia, choć nastawiliśmy budzik na 6, żeby zdążyć obejrzeć dwa klastry tulou (Hongkeng i Gaobei), ściana deszczu  widoczna za oknem bardziej niż do wyjścia, zachęciła nas do powrotu do łóżka. Lało do 13. Za to potem ruszyliśmy przed siebie. Brodząc w błocie i w kałużach maszerowaliśmy w kierunku Gaobei. Sam spacer był atrakcją. Malownicze wzgórza, porośnięte bujną roślinnością, a wśród nich… co chwilę kolejny tulou.

Longyan-30

Chłonęliśmy atmosferę miejsca i podziwialiśmy kunszt lokalnych architektów i budowniczych. Pomyśleć, że niektóre tulou liczą nawet 800 lat! Liczyliśmy, że deszcz zniechęcił turystów do wizyty w Gaobei i mocno się przeliczyliśmy…. Na parkingu stało co najmniej dwadzieścia autokarów, a klaster okrągłych i prostokątnych tulou pękał w szwach. Mimo tłumów rozkrzyczanych Chińczyków i niezliczonej ilości mieszkańców oferujących zakup herbaty, owoców, zdjęć tulou, pocztówek, breloczków, wejściówek na wyższe piętra, żeby zrobić lepsze zdjęcia i dziesiątki innych rzeczy, było warto, choć jednocześnie poczuliśmy przesyt. Zamiast iść do kolejnego tulou, woleliśmy pokręcić się po okolicy w poszukiwaniu kolejnych ukrytych tulou.

Longyan-23

A sam klaster Gaobei? Robi wrażenie, nie bez kozery nazwany jest „królem tulou”. W sumie obejmuje 400 pokoi, a w najlepszych czasach mieszkało w nim blisko 1000 osób. Zbudowany 300 lat temu, nadal ma się dobrze. Jeden z budynków to istny labirynt koncentrycznych kręgów, w środku których znajduje się niewielka świątynia.

Longyan & Tulou-15

 

Autobusy z Longyan do Liulian odjeżdżają ze starego dworca autobusowego (nie mylić z nowym). Bilety kosztują 22 – 27 RMB, a autobusy odjeżdżają rano m.in. o 8:55, 9:35, 10:10 i 10:20. Podróż trwa około 2 godziny. Z dworca kolejowego do dworca autobusowego kursuje autobus nr 21 (bilety w cenie 1 RMB kupuje się u kierowcy).

W Longyan najlepiej zatrzymać się w jednym z licznych hoteli znajdujących się vis a vis dworca kolejowego. Ceny 80 – 100 RMB za dwójkę w przyzwoitym standardzie.

W Liulian nie brakuje miejsc noclegowych. Przyzwoita dwójka z wi-fi i klimatyzacją to koszt ok. 70 – 90Y. Uwaga! W restauracjach posiłki kosztują nawet trzy razy więcej niż w Longyan.

Klaster Hongkeng znajduje się w Liulian. Choć wielka brama wejściowa znajduje się dokładnie obok przystanku autobusowego, to nie można tam kupić biletów. Trzeba cofnąć się około 1 km i wejść do dużego kompleksu turystycznego, gdzie znajduje się zarówno kasa jak i wejście. Wstęp 90Y/osoba.

Klaster Gaobei znajduje się 4 km od Liulian, przyjemny spacer. Należy przeznaczyć co najmniej godzinę na zobaczenie wszystkich budynków. Wstęp 50 RMB/os. Wynajęcie motocykla kosztuje 100 – 150 RMB za kilkugodzinną rundę po tulou. Można wtedy „obskoczyć” kilka tulou, ale należy liczyć się ze słonymi cenami biletów.

Żałujemy, że nie skusiliśmy się na Tianluokeng, bardzo fotogeniczny, ale pogoda pokrzyżowała nam plany.

Pocztówka

 Bądźmy w kontakcie!

  • Obserwuj nas na Facebooku: Kasia & Víctor przez świat
  • Zajrzyj na naszego Instagrama. Na stories możesz zobaczyć gdzie jesteśmy i co porabiamy.
  • Zapisz się do naszego newslettera. Raz w miesiącu otrzymasz od nas maila z radami i aktualnościami blogowymi.

Jeśli lubisz to, co robimy i spodobał ci się ten post, puść go dalej w świat – naciśnij kolorowy przycisk poniżej i udostępnij (będziemy ogromnie wdzięczni). Wesprzyj nas komentarzem, lajkiem. To wiele dla nas znaczy. Dziękujemy!

The following two tabs change content below.

Kasia

Z zamiłowania kucharka (chyba jeszcze bardziej chlebowa „piekarka”) i miłośniczka wszelkiej maści kotów i psów. Z zawodu iberystka i socjolog. Do niedawna pracownik korporacji z akademickim zacięciem. Graficzne i plastyczne antytalencie, które całkiem łatwo przyswaja języki obce i nawiązuje kontakty z innymi osobnikami. Otwarta, gadatliwa, a czasem nadaktywna. Szybko wpada w zły humor, kiedy jest głodna 😉

This Post Has 0 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Back To Top
Translate »