skip to Main Content
Agencje Zarządzania Najmem – Twardy Orzech Do Zgryzienia

Agencje zarządzania najmem – twardy orzech do zgryzienia

print

W świecie hipotek i szalonych cen mieszkań, posiadanie własnych czterech kątów to nie lada przywilej. Ale co zrobić w sytuacji kiedy wyjeżdżamy na długo i nie chcemy rezygnować z przychodów z najmu ani obarczać najbliższych odpowiedzialnością za nasze mieszkanie? Z pomocą mogą przyjść agencje zarządzania najmem.

Agencje zarządzania najmem czyli właściwie co?

Mówiąc w dwóch zdaniach agencje zarządzania najmem biorą na siebie obowiązek zarządzania mieszkaniem, a konkretnie najmem mieszkania, co oznacza, że zajmują się szukaniem najemców, rozliczaniem i pilnowaniem aby wszystko co związane z wynajmem naszego mieszkanie szło jak po maśle. Oczywiście biorą za swoją usługę prowizję, najczęściej jest to około 10% czynszu, który płaci najemca. Mechanizm niby prosty, ale czy na pewno? Okazuje się, że nie do końca, ponieważ każda z agencji, z którą nawiązałam kontakt pracuje trochę inaczej. Różnią się one nie tylko podejściem do klienta, ale również sposobem rozliczania i zakresem swoich obowiązków. Niełatwo było wziąć byka za rogi.

Lista naszych wymagań

Kiedy zaczęłam szukać takowych agencji wstukałam we wszechwiedzącą gugle „agencje zarządzania najmem Warszawa”. Już wstępne przejrzenie stron agencji dało pewien ogląd na sprawę i pozwoliło przygotować listę oczekiwań. My chcieliśmy full service, czyli:

  • agencja ma znaleźć odpowiedniego lokatora, sprawdzając jego wiarygodność, a potem podpisać w naszym imieniu umowę. Jeśli najemca się zmieni podczas naszej nieobecności, ma znaleźć kolejnego tak, aby nie było przestojów;

  • zarówno wtedy kiedy mieszkanie jest wynajęte jak i podczas postojów (których generalnie ma nie być) agencja zajmuje się wszelkimi płatnościami – pobiera pieniądze od najemcy, rozlicza media, opłaca czynsz do administracji, w naszym imieniu opłaca podatek od najmu, nalicza sobie prowizję i bez zbędnej zwłoki (czyt. na bieżąco za każdy miesiąc) przelewa należne nam środki;

  • reguluje również wszelkie dodatkowe opłaty (np. podatek od nieruchomości czy użytkowanie wieczyste), a także zajmuje się konserwacją mieszkania;

  • w przypadku awarii zajmuje się jej usunięciem, a przede wszystkim odpowiada za to, aby stan naszego mieszkania nie pogorszył się. Jeśli zaś tak się stanie (tfu tfu) to do jej obowiązku należy egzekwowanie kar od najemcy;

Co jeszcze było dla nas ważne?

Absolutnie kluczową kwestią była wiarygodność. Pierwsza z agencji, z którą się spotkaliśmy zrobiła na nas doskonałe wrażenie i gdyby nie pewne rozwiązania formalne to pewnie podpisalibyśmy umowę. Czemu? Ponieważ byli wiarygodni. Spójna oferta, przejrzysta umowa, profesjonalna strona internetowa, zero wątpliwości w temacie obowiązkowej polisy, przedstawiciele, którzy potrafią odpowiedzieć na każde pytanie i to w sposób, który nie pozostawia wątpliwości, że znają się na rzeczy. Drugim ważnym aspektem była komunikacja. Będąc daleko, chcemy mieć pewność, że w sytuacji awaryjnej będziemy mogli się łatwo skontaktować z osobą odpowiedzialną za nasze mieszkanie. Jeśli już na etapie negocjacji agencja ma problemy z odpisywaniem na maile czy umówieniem spotkania, to jak będzie po podpisaniu umowy? W jaki sposób będzie szukać lokatorów, jeśli odpisanie na maila zajmuje jej trzy dni a oddzwonienie na telefon komórkowy dwa? Aż strach pomyśleć. Kolejną kwestią była przejrzystość finansowa oraz bezpieczeństwo. Po pierwsze chcieliśmy mieć pewność, że agencja, z którą podpiszemy umowę posiada ważną polisę OC. Po drugie, oczekujemy, że należne nam pieniądze zostaną przelane bez zbędnej zwłoki. Co to oznacza w praktyce? Jeśli najemca płaci agencji do 10-ego każdego miesiąca, to my oczekujemy, że otrzymamy przelew do końca tego miesiąca, a nie na przykład z półtora miesięcznym poślizgiem, jak ma w zwyczaju jedna z największych agencji na rynku. Chcieliśmy również, żeby agencja z którą podpiszemy umowę była elastyczna. Wiadomo, że standardowe umowy wymagają modyfikacji. Każdy z nas ma różne oczekiwania i potrzeby, dlatego warto zorientować się czy agencja w ogóle bierze pod uwagę zmianę warunków wyszczególnionych w umowie. Dobrze jest również wiedzieć czy agencja rozważa podpisanie umowy okazjonalnej. Może być to przydatne rozwiązanie w niektórych przypadkach. Istotny jest również sposób w jaki szuka najemców i gdzie ich szuka, a przede wszystkim jak ich weryfikuje. Po co nam agencja, która podpisze umowę z pierwszym lepszym lokatorem albo zamieści ogłoszenie na portalach, do których nikt nie zagląda? Warto również poprosić o wzór umowy, jaka zostanie podpisana z najemcą. I na koniec – cena. Agencje standardowo liczą sobie prowizję w wysokości ok. 10% ceny czynszu. Nie chcę analizować czy to dużo czy mało. Chcę natomiast uczulić potencjalnych klientów, żeby wnikliwie przeczytali umowę i zwrócili uwagę na wszelkie dodatkowe koszty. Większość agencji pobiera na przykład dodatkową opłatę za pośrednictwo w znalezieniu najemcy. Niektóre doliczają drobne kwoty za zajmowanie się mieszkaniem podczas „przestojów”. Inne doliczają za tak zwane interwencje. Czasami są to kwoty absurdalnie wysokie. Jedna z agencji chciała, żebyśmy pokrywali koszty przelewów, które miałaby realizować w imieniu naszym i najemcy. Kompletna paranoja!

Agencje zarządzania najmem w Warszawie

W sumie rozesłałam kilkanaście maili z zapytaniami do agencji zarządzania najmem w Warszawie. Przyznam, że spodziewałam się większej reakcji. Nie wiem czy rynek w Warszawie jest tak przepełniony, że agencje nie dają rady i tak małe mieszkanie jak nasze, nie wchodzi w zakres ich zainteresowań, czy po prostu nie są to prawdziwe agencje zarządzania najmem. W każdym razie nie otrzymałam odpowiedzi od aż trzech agencji. Jedna odpowiedziała, lecz nie wykazała zainteresowania spotkaniem. Kolejna odpowiedziała na monit, ale po spotkaniu znowu zwlekała z odpowiedziami na maile.

Agencje, których usługi poważnie braliśmy pod uwagę to: Home Rent, Mzuri, Atlanti, K2 Asset Management, Fiesta Nieruchomości. Wszystkie z nich różnią się warunkami i ceną. Niektóre okazały się zupełnie niewiarygodne, inne ewidentnie starają się naciągać potencjalnych klientów. Jeszcze inne przeraziły nas dodatkowymi kosztami za prawie każdą usługę. Podpisaliśmy umowę z K2 Asset Management – agencją małą, ale sprawną. Czas pokaże jak będzie układała się nasza współpraca. Jeśli macie pytania, piszcie śmiało i komentujcie, postaram się udzielić odpowiedzi.

Aktualizacja

Po 3 latach zakończyliśmy współpracę z K2 Asset Management. Była to współpraca burzliwa i problematyczna. Nie wdając się w szczegóły, agencja wypowiedziała umowę kiedy skończyła się umowa z lokatorką, która wynajmowała mieszkanie przez 3 lata. Bez większych wyjaśnień zostawiono nas na lodzie. W międzyczasie było dużo stresu i dużo nerwów związanych z pracą agencji. Dwumiesięczny przestój, kiedy mieszkanie stało puste (agencja nie była w stanie znaleźć lokatora) naraził nas na straty i żegnamy się z K2 bez żalu, za to z ulgą. Pora na nowy rozdział i nową agencję – miejmy nadzieję, że tym razem rzetelną i profesjonalną. Wkrótce na blogu pojawi się tekst napisany z perspektywy naszego 3-letniego doświadczenia. Dużo nauczyliśmy się przez ten czas i pora, żeby podzielić się tym, co dobre i tym, co złe. Stay tuned!


Spodobał Ci się ten post? Puść go dalej w świat – naciśnij kolorowy przycisk poniżej i udostępnij. Możesz nas również śledzić na instagramie

A może chcesz się zapisać do naszego newslettera? Co miesiąc w Twojej skrzynce nowości, rady i aktualności blogowe. 

The following two tabs change content below.

Kasia

Z zamiłowania kucharka (chyba jeszcze bardziej chlebowa „piekarka”) i miłośniczka wszelkiej maści kotów i psów. Z zawodu iberystka i socjolog. Do niedawna pracownik korporacji z akademickim zacięciem. Graficzne i plastyczne antytalencie, które całkiem łatwo przyswaja języki obce i nawiązuje kontakty z innymi osobnikami. Otwarta, gadatliwa, a czasem nadaktywna. Szybko wpada w zły humor, kiedy jest głodna 😉
This Post Has 15 Comments
  1. Cześć,
    A zdradzilibyście namiary na tę nową agancję pośrednictwa najmu ? Chcemy wynająć swoje mieszkanie i rozważamy właśnie opcję agencji.
    Pozdrawiam, Łukasz

    1. Łukasz, ależ z wielką przyjemnością. Od roku naszym mieszkaniem opiekuje się pan Aleksander Dutkiewicz z Avent Estates i naprawdę z całego serca polecam. Problem z głowy, a pieniądze co miesiąc wpływają na konto 😀 Pozdrowienia z Gruzji!

  2. cześć, ja wykorzystałam usługi takiej firmy, żeby odciążyć sobie głowę i to była bardzo dobra decyzja, już nie musze się użerać z ludźmi i mam święty spokój. W Warszawie znalazłam firme IMMO4rent i nie żałuje, wszystko solidnie wykonują

    1. Część! My również po wielu mało przyjemnych perypetiach z K2 znaleźliśmy godną zaufania firmę. Avent Estates zajmuje się naszym mieszkaniem od roku i przez ten czas nie było absolutnie żadnych problemów.

  3. Cześć Kasia,

    U nas dalej powolutku ale do zawsze do przodu 🙂 W pracy się u mnie pozmieniało troche, z korzyścią dla mnie, więc korzystam (czytaj przepracowuje się) póki mam siłe jeszcze. Planuje złożyć papiery dokładnie za rok, zobaczymy jak finansowo będziemy stać wtedy, bo to najbardziej determinuje decyzje.

    Byłbym wdzięczny jakbyś dałą rade opisać. Z mojej perspektywy temat bardzo interesujący, a do którego też trzeba przygotować się odpowiednio wcześnie.

    Trzymajcie się ciepło i do zobaczenia na trasie soon, hopefully 😉

    Pzd
    Jarek

    1. Cześć Jarek!! Tak, jesteśmy bardzo zadowoleni. Mija właśnie ósmy miesiąc i w zasadzie nie ma się do czego przyczepić. Pierwszy raz przez tak długi czas ani razu nie musiałam sprawdzać, liczyć i się martwić. Mam wrażenie, że ktoś czuwa nad mieszkaniem i opłatami. Ciągle tylko nie mogę znaleźć chwili, żeby spisać to wszystko, więc na razie musi wystarczyć tych kilka zdań. A jak Wasze plany?

  4. Cześć Kasia raz jeszcze,

    Jeszcze kilka pytań które mnie nurtują, jaki macie budżet jeżeli chodzi o wydatki miesiecznie na 2 osoby? Wiem że to głupie pytanie, bo pewnie wszystko zalezy… ale bardziej chodzi mi o mniej wiecej, niz konkrety.

    Planujecie powrót do Pl, czy może gdzieś wam tam podoba Wam sie na tyle ze planujecie osiąść ?

    Pozdrawaiam,
    Jarek

    1. Hej!

      Trudno określić nasz całościowy budżet. Każdy kraj jest inny, a i nasze podróżowanie bardzo się różni. Inaczej jest jeździć po Chinach autostopem czy nurkować w Indonezji. Generalnie dość mocno się spinamy, żeby wydawać maks. 20 – 30 dolców na dzień na nas dwoje. Wiadomo, czasami wizy są kosztowne, czasami trzeba gdzieś dolecieć albo chcemy nurkować, a to droga zabawa. Wydaje mi się, że uśredniając wydajemy maks. 800$/miesiąc.

      Odnośnie zaś przyszłości… Planujemy wrócić do Europy, na razie żadne z odwiedzonych miejsc nie urzekło nas na tyle, żeby myśleć o pozostaniu na stałe. Trudno tylko powiedzieć kiedy 😉 Tyle jeszcze miejsc do zobaczenia!

      1. Dzięki Kasiu,

        To jest mniej więcej przedział w który i my będziemy celować, też dla pary, więc fajnie usłyszeć że się da 🙂

        My dopiero zaczynamy planować, i najważniejsze to właśnie te koszta które musimy pospinać. Więc jeszcze pewnie chwile to potrwa..

        Tymczasem, dzięki za odpowiedź i pozdrawiam z deszczowej dziś rano Warszawy 😉

        Jarek

  5. Cześć Kasiu,

    Dzięki mega za ten wpis i stronke ogólnie 🙂

    Też się przymieżam do wyjazdu, co prawda zebranie funduszy jeszcze pewnie mi troche zajmie, ale lepiej się dobrze przygotować za wczasu. Możesz prosze napiisać o tej drugiej firmie którą rozważaliście i czemu właśnie jej nie wybraliście.

    I jak Wasza współpraca z K2? Polecacie?

    Do zobaczenia na trasie:)

    Pzd
    Jarek

    1. Cześć Jarek! Cała przyjemność po mojej stronie 😀

      W temacie agencji, „jesteśmy” z K2 już blisko 2 lata i mieliśmy wzloty i upadki, choć generalnie nie możemy narzekać. Pieniądze regularnie wpływają na konto, mieszkanie jest w dobrym stanie, a lokatorzy bezproblemowi. To chyba najlepsze rozwiązanie jeśli nie jesteś na miejscu.
      Co do drugiej agencji, rozważaliśmy również agencję Fiesta z Warszawy, ale nie do końca mogliśmy się dogadać w temacie ubezpieczenia, które agencja powinna mieć. Nie chcieliśmy ryzykować. Była to też kwestia odbioru osobistego. Od razu zaskoczyły jakieś dobre fluidy między nami a właścicielką K2. Wzbudziła nasze zaufanie i dalej uważam, że to bardzo profesjonalna osoba.

      Powodzenia i do zobaczenia na szlaku!

      1. witam Kasiu , nie wiem na jakim jestescie etapie – mam jedynie widoczny ten watek – jak z firma zarzadzajaca najmem – czy cos sie zmienilo ? ta sama firma ? widze na zdjeciu głównym checklista zapewne z etapu poszukiwan – super rzecz – czy jestes wstanie mi ja udostepnic ?
        czy kwestia tego ubezpieczenia firmuy , o ktorym oisalas jest kwestia kwoty ubezpieczenia czy tez w ogole posiadania ? powodzenia

        1. Cześć Beata, cały czas jesteśmy z tą samą agencją, choć były wzloty i upadki. Ostatnio jest super, ponad rok temu zmieniliśmy opiekuna mieszkania i sytuacja bardzo się poprawiła. Całe szczęście, ciągle mamy tych samych lokatorów. Jeśli chodzi o checklistę, postaram się ją znaleźć w czeluściach dyskowych, ale podeślij mi proszę maila na kasia_victor@yahoo.com, to prześlę Ci ją w odpowiedzi. Pozdrowienia z Perth!
          P.S. Jeśli chodzi o ubezpieczenie, miałam na myśli ubezpieczenie w ogóle. Swoją drogą ciekawa specyfika. W Polsce to zupełnie niszowy biznes podczas kiedy w Australia KAŻDA agencja nieruchomości zarządza najmem. Właściciel nie martwi się o nic. Teraz jesteśmy po drugiej stronie lustra jako lokatorzy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Back To Top