skip to Main Content
Mongolia Wewnętrzna Kulinarnie, Czyli Chiny Z Mongolskim Smaczkiem

Mongolia Wewnętrzna kulinarnie, czyli Chiny z mongolskim smaczkiem

Mongolia Wewnętrzna to ogromna prowincja znajdująca się w północnych Chinach, wzdłuż granicy z Mongolią. Zaskakująco, region ten będzie mi się kojarzył z jedzeniem… W sumie to nic dziwnego biorąc pod uwagę, że w Chinach prawie wszystko kręci się wokół jedzenia, choć to w końcu jakby nie patrzeć Mongolia, nawet jeśli chińska i wewnętrzna… A po miesiącu w Mongolii mongolskiej nie mamy tutejszej kuchni w najwyższym poważaniu. Chińskie wpływy robią jednak swoje.

Od pierwszego dnia w Hohhot, stolicy Mongolii Wewnętrznej, jedliśmy lokalne smakołyki. Kiedy dojechaliśmy wieczorem do domu naszej gospodyni z couchsurfingu, mieliśmy okazję podejrzeć jak przygotowuje się „hot pot”. Tutaj należy się wyjaśnienie. „Hot pot” to jednogarnkowe danie, które niezależnie od prowincji, gotowane jest w ten sam sposób: do kotła wrzuca się wszystko co ma się pod ręką, albo na co się ma ochotę. To co odróżnia jeden „hot pot” od „drugiego” to przede wszystkim przyprawy i smak bulionu, w którym gotowane są wszystkie dobroci. To danie zarówno przygotowywane w domu jak i gotowane na szybko na ulicznych straganach. W drugim przypadku klient sam wybiera na co ma ochotę, zaś w pierwszym decydujące zdanie ma zawartość lodówki. W Hohhot w naszym gorącym garnku znalazło się: tofu, słodki ziemniak, grubo krojony imbir, grzyby, cieniutko krojona wędzona baranina, kalafior, grube noodle, kapusta pekińska i pak choi. To wszystko chwilę się razem gotowało, po czym wylądowało na talerzach w towarzystwie lekko pikantnej, lekko słonej i lekko kwaśnej pasty. Mniam!

Mongolia Wewnętrzna

Rano czekało na nas tradycyjne mongolsko-chińskie śniadanie. Na początku miny nam ciut zrzedły, ale ostatecznie nie było tak źle. Mleczna herbata z odrobiną soli pita obowiązkowo w miseczkach świetnie mnie dobudziła. Kopa energetycznego zapewniło masło, chrupiące małe krakersy i suszona wołowina. Do tego lotus nadziewany ryżem z gęstym i lekkim syropem na bazie brązowego cukru trzcinowego. A mówi się, że jajecznica z boczkiem na śniadanie jest ciężkostrawna!

Obiad to małe pierożki (xaomai) przygotowywane tylko w Hohhot. Zajadaliśmy się nimi w malutkiej knajpce prowadzonej przez muzułmańską rodzinę. Każdy pierożek to małe dzieło sztuki. Cieniutkie jak pergamin ciasto, przypominające nieco filo, formowane jest w kwiaty, a nadzienie to oczywiście mięso, najczęściej baranina. Najpierw gotowane na parze, są następnie podsmażane z jednej strony i serwowane jak wszystkie inne pierożki w Chinach w towarzystwie octu doprawionego ostrym chilli.

Oczywiście trzeba pamiętać, że jesteśmy w Chinach. Dieta mięsna uzupełniona jest solidną dawką noodli. Najczęściej noodle są głównym składnikiem pożywnych zup. Za 8 – 12 RMB można dostać ogromną miskę takiej zupy. W naszym przypadku były to helao noodles, czyli kluchy + mielona wołowina + jajko na twardo + smakowity bulion. Naprawdę palce lizać. Pierwszy raz w Chinach nie dałam rady zjeść swojej porcji. Miałam wrażenie, że lada chwila eksploduję i choć zostawienie takiej zupy było grzechem, po prostu nie miałam innego wyjścia, jeśli chciałam odejść cało od stołu.

Mongolia Wewnętrzna

Tak to jest w mongolskich Chinach albo chińskiej Mongolii, zależy jak na to spojrzeć. Atrakcje atrakcjami, zabytki zabytkami, a i tak najlepiej pamięta się smaki, zapachy i oczywiście poznanych ludzi. Bo w Mongolii Wewnętrznej wszyscy się uśmiechają. Od razu robi się raźniej na sercu i… brzuchu ;D 


Pocztówka


Spodobał Ci się ten post? Puść go dalej w świat – naciśnij kolorowy przycisk poniżej i udostępnij. Możesz nas również śledzić na instagramie

A może chcesz się zapisać do naszego newslettera? Co miesiąc w Twojej skrzynce nowości, rady i aktualności blogowe. 

The following two tabs change content below.

Kasia

Z zamiłowania kucharka (chyba jeszcze bardziej chlebowa „piekarka”) i miłośniczka wszelkiej maści kotów i psów. Z zawodu iberystka i socjolog. Do niedawna pracownik korporacji z akademickim zacięciem. Graficzne i plastyczne antytalencie, które całkiem łatwo przyswaja języki obce i nawiązuje kontakty z innymi osobnikami. Otwarta, gadatliwa, a czasem nadaktywna. Szybko wpada w zły humor, kiedy jest głodna 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Translate »
Back To Top