skip to Main Content
bunaken

Bunaken. Morski raj dla nurków i nie tylko

Indonezja nie jest azjatyckim wyjątkiem i karaoke jest tutaj tak samo popularne jak w Malezji czy w Chinach. Indonezyjczycy nie mają żadnych kompleksów i zawodzą do mikrofonu chętnie i (niestety) często. Nie spodziewałam się jednak, że w porcie w Manado, z którego odpływają publiczne łodzie na Bunaken nasze oczekiwanie będzie umilane indonezyjskim zawodzeniem. Półtorej godziny tortur dla naszych uszu.

– Kasia, nie patrz na nabrzeże! W ogóle najlepiej się nie rozglądaj – takie ostrzeżenie usłyszałam od Victora. Co się robi w takiej sytuacji? Oczywiście rozgląda się na wszystkie strony.

Nabrzeże, czyli brud, woda, wilgoć i bliskość ogromnego bazaru równa się stada szczurów. To jedyne zwierzę, które napawa mnie strachem i obrzydzeniem, ale powoli zaczynam panować nad swoim strachem. Kilka lat temu widok szczura albo myszy paraliżował mnie. Stawałam jak słup soli, zaczynałam się hiperwentylować i niewiele dało się ze mną zrobić. W tej chwili przez moje ciało przechodzą tylko dreszcze, ale jestem w stanie oddychać i ruszać się. Inaczej byłoby krucho. Nabrzeże w Manado po prostu rusza się od ilości szczurów, które biegają dookoła. Było to ciężkie półtorej godziny – z zawodzącym karaoke i dziesiątkami szczurów, ale o 14:30 łódka ruszyła.

Załadowana po brzegi towarem: ponad 1000 kg cementu, blisko 50 litrów benzyny, warzywa, owoce, jajka i my, kilkoro pasażerów płynących do nurkowego raju, czyli wyspy Bunaken.

Lubię łodzie. Lubię rytmiczne kołysanie i szum fal uderzających o kadłub. Nie przeszkadza mi nawet palące słońce. Kiedy jest mi za gorąco, wystawiam głowę i pozwalam, żeby wiatr rozwiewał mi włosy, a krople wody pluskały na twarz. Nawet taka rozklekotana i załadowana łódka z twardym i nierównymi ławkami nie jest w stanie odebrać mi przyjemności żeglowania.

bunaken

Bunaken

Jeśli nurkujesz, nazwa Bunaken na pewno nie jest ci obca. Niewielka wyspa położona rzut beretem od Manado jest małym nurkowym i snorklingowym rajem. Co czyni Bunaken miejscem wyjątkowym? Przede wszystkim niesamowita rafa koralowa, która jest doskonale zachowana dzięki mangrowcom, rosnącym przy brzegu. Jeśli szukasz pięknej plaży, Bunaken nie jest dla ciebie. Jeśli zaś szukasz podwodnego świata na wyciągnięcie ręki, trafiłeś do miejsca idealnego.

Po godzinie na lokalnej łódce przybiliśmy do brzegu. Czekał na nas Harrie, Holender, który pół roku spędza w swoim resorcie Bunaken Sea Garden, a pół roku odpoczywa od upałów w ojczyźnie. Zapakowani na przyczepkę, ruszyliśmy wąskimi uliczkami, podskakując na wybojach i szczerząc się w uśmiechu do machających nam mieszkańców. Dobre pierwsze wrażenie.

Bunaken Sea Garden Resort

Po kilku minutach dotarliśmy do małego raju – miejsca z duszą, gdzie wszystko płynie swoim rytmem, a w dodatku panuje przyjemna, zrelaksowana atmosfera. Cztery psy, dwa koty, właściciel i kilkoro pracowników stworzyli świetny klimat – pełen śmiechu i życzliwości. Trzy rodzaje drewnianych chatek rozmieszczone są dookoła zadbanego ogrodu, a to wszystko kilka metrów od morza. Mieliśmy szczęście, resort był w zasadzie pusty i mogliśmy wybrać domek, który najbardziej nam odpowiada. Postawiliśmy na willę w stylu Minahasa z pięknym widokiem na morze.

Bunaken Sea Garden Resort położony jest w świetnym miejscu. Wystarczy założyć maskę i rurkę, przepłynąć kilka metrów, a twoim oczom ukazuje się najlepszy odcinek słynnej rafy koralowej na Bunakenie. Czego chcieć więcej? Może towarzystwa. To również dopisuje. Jest nas dosłownie kilka osób, ale czy potrzeba więcej? Dwie Hiszpanki z Barcelony, Teresa i Maria Jose razem z tryskającym energią Harriem są doskonałymi kompanami do rozmowy. Jeśli dodasz do tego pyszne jedzenie (na Bunakenie większość resortów oferuje pełne pakiet – zakwaterowanie i pełne wyżywienie), powstaje połączenie idealne.

bunaken
Zielony ogród, a dookoła niego różnej wielkości chatki
bunaken
Z Teresą, Marią José i Harrie-m

Pierwszy snorkel

Pierwszego dnia mieliśmy nurkować, ale dość mocny wiatr pokrzyżował nam plany. Postawiliśmy więc na snorkel. Już kilkadziesiąt metrów od brzegu naszym oczom ukazały się setki ryb. Rafa koralowa, która na początku jest dość płytka, gwałtownie opada w dół pionową ścianą. To zdecydowanie najciekawsze miejsce. Z jednej strony bujne koralowce, z drugiej setki różnokolorowych ryb. Wystarczy zatrzymać się chwilę i poobserwować, żeby dostrzec żółwia. Już pierwszego dnia udało nam się dostrzec także piękną i majestatyczną płaszczkę.

Jedna rzecz którą koniecznie trzeba brać pod uwagę to przypływ i odpływ, zależny od fazy księżyca. Podczas naszego pobytu poziom wody zmieniał się o 2 – 3 metry, co skutkowało tym, że podczas odpływu można było zapomnieć o wejściu do wody, która cofała się tak daleko, że wyłaniały się nie tylko mangrowce, ale również rafa koralowa. Dlatego snorklowaliśmy z samego rana i po popołudniu (od 8:30 do 10:30 i od 15:30 do zachodu słońca).

Bunaken. Raj dla nurków

Już sam snorkel był niesamowity i zaostrzył nam apetyt na nurkowanie. Dookoła wyspy jest mnóstwo doskonałych nurkowych miejscówek – od płaskich koralowych ogrodów po pionowe ściany. Normą są żółwie i ogromne ławice ryb. Przy odrobinie szczęścia można dostrzec rekiny i płaszczki.

Wybraliśmy się w dwa miejsca: Fukui i Likuan 1. Fukui nie rzucił mnie na kolana dopóki nagle 30 cm od mojego nosa nie pojawił się żółw, a potem w maleńkiej jaskini nie dostrzegliśmy młodych rekinów. Zdecydowanie większe wrażenie zrobił na mnie Likuan. Pionowa ściana opadająca hen w dół oszałamia. Nie widać dna, a poza pięknymi koralowcami cała okolica roi się od majestatycznych i ogromnych żółwi. Niektóre schowane wśród skał, inne pływały swobodnie między nami. Ławice tuńczyków i setki innych różnokolorowych ryb dodawały kolorytu, a poziom adrenaliny utrzymywała obecność rogatnic (triggerfish). Trafiliśmy na gatunek rogatnic Picasso, które choć naprawdę urokliwe, są również agresywne. Niewielka, niepozorna ryba, potrafi nieźle ugryźć jeśli poczuje, że nurek narusza jej terytorium.

Komu polecamy Bunaken? Wielbicielom wody i podwodnego życia. To jedno z najlepszych miejsc, żeby rozpocząć przygodę ze snorklowaniem i nurkowaniem. Nawet jeśli jesteś doświadczonym nurkiem, Bunaken cię nie rozczaruje.


Bądźmy w kontakcie!

  • Obserwuj nas na Facebooku: Kasia & Víctor przez świat
  • Zajrzyj na naszego Instagrama. Na stories możesz zobaczyć gdzie jesteśmy i co porabiamy.
  • Zapisz się do naszego newslettera. Raz w miesiącu otrzymasz od nas maila z radami i aktualnościami blogowymi.

Jeśli lubisz to, co robimy i spodobał ci się ten post, puść go dalej w świat – naciśnij kolorowy przycisk poniżej i udostępnij (będziemy ogromnie wdzięczni). Wesprzyj nas komentarzem, lajkiem. To wiele dla nas znaczy. Dziękujemy!


The following two tabs change content below.

Kasia

Z zamiłowania kucharka (chyba jeszcze bardziej chlebowa „piekarka”) i miłośniczka wszelkiej maści kotów i psów. Z zawodu iberystka i socjolog. Do niedawna pracownik korporacji z akademickim zacięciem. Graficzne i plastyczne antytalencie, które całkiem łatwo przyswaja języki obce i nawiązuje kontakty z innymi osobnikami. Otwarta, gadatliwa, a czasem nadaktywna. Szybko wpada w zły humor, kiedy jest głodna 😉

This Post Has 0 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Back To Top
Translate »