skip to Main Content

BUŁGARIA

 

18/11/2015 – 29/11/2015

17/11/2019 – 29/11/2019

Zima to raczej nie najlepszy moment, żeby pedałować przez Bułgarię i pewnie dlatego zwiedzieliśmy raczej niewiele. Choć to, co zobaczyliśmy zaostrzyło tylko apetyt na więcej. I nie mówimy o Złotych Piaskach czy Warnie (bo te zupełnie nam się nie podobały), ale o urokliwym Bałcziku . Tyle z naszego pierwszego pobytu.

Drugi pobyt przypadł na głęboką jesień. Odwiedziliśmy przyjaciół, mieszkających w maleńkiej wiosce gdzie na skraju Rodopów, tuż przy granicy bułgarsko-greckiej i bułgarsko-tureckiej. Leniwie spędzaliśmy czas nadrabiając towarzyskie zaległości. A potem trafiliśmy do Płowdiwu, który bardzo nam się spodobał. Niewielkie, acz ciekawe miasto, który jest idealnym pomysłem na weekendowy wypad. Polecamy!

Nasza trasa: mapa poniżej

TEKSTY
Tu i teraz (8) Powrót do Polski z bułgarskiej prowincji
Odległość to śmieszna rzecz. Z jednej strony świat mocno się skurczył w mojej głowie. Z drugiej, kontynuując plan, żeby unikać latania samolotem...
CZYTAJ DALEJ...
Wietrzna Bułgaria

Jak zapamiętam Bułgarię? Jako kraj wiatru, słońca, nieistniejących (?!) pensjonatów, idealnego biwaku, taniego piwa i jeszcze tańszej kawy. Wspomnienie 1. WIATR W mniejszym bądź większym stopniu towarzyszy nam codziennie i…

CZYTAJ DALEJ...
Dwa dni z życia rowerowego turysty

Życie turysty rowerowego to jedna wielka niewiadoma. Kiedy powoli wychodzę ze stanu zahibernowania w moim cudownym puchowym śpiworze nie mam pojęcia co mnie czeka. Droga może być miła i przyjemna,…

CZYTAJ DALEJ...
NASZA TRASA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Translate »
Back To Top