skip to Main Content

ARMENIA

17/02/2016 – 28/02/2016

Armenia była dla nas jedną z najwspanialszych niespodzianek. Kraj pełen życzliwych ludzi, cudownych krajobrazów i mistycznych klasztorów. W dodatku raj dla autostopowicza. Kraj zupełnie niesłusznie pomijany i niedoceniany przez turystów. Nas Armenia rozkochała!

Nasza trasa: z północy (granica z Gruzją) na południe (granica z Iranem) –> mapa poniżej

Najlepsze fotki na zachętę: poniżej

TEKSTY Z ARMENIĄ W ROLI GŁÓWNEJ
Szybki autostop do Iranu

Słyszę sapiące ciężarówki. Załadowane tonami towarów mozolnie wspinają się do góry. Wszystkie jak jeden mąż jadą do granicy armeńsko-irańskiej, znajdującej się tuż tuż. Kiedy przejeżdżają zagłuszają szum wody wartko płynącej…

CZYTAJ DALEJ...
Armenii ciąg dalszy – autostop, klasztory, mafiosi i kilka dni w Erywaniu

Magiczna noc w Haghpat i ogromna życzliwość ludzi, których dane nam było spotkać po drodze, tylko zaostrzyły apetyt na więcej. Kiedy jednak marszrutka z Hagpat dowiozła nas do Alaverdi miny…

CZYTAJ DALEJ...
Autostopem przez Armenię
Autostopem przez Armenię

Z Tbilisi udało nam się wyjechać szybko miejskim autobusem. Victor pomógł mi założyć plecak, bo chcieliśmy przenieść się kilka metrów dalej od przystanku. Nie zdążyliśmy. Machnęłam ręką na pierwszy przejeżdżający…

CZYTAJ DALEJ...
NASZA TRASA
ZDJĘCIA Z ARMENII

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Translate »
Back To Top