Street art w Malezji. Georgetown kontra Ipoh
Wyszliśmy na spacer, a tu niespodzianka! Ulice są puste. Nie ma nikogo. Sporadycznie przemknie się jakiś zagubiony Chińczyk. Jest pierwszy dzień Ramadanu i jesteśmy w Ipoh w Malezji, kraju muzułmańskim. Jedyne otwarte przybytki to te należące do Chińczyków lub chińskich…
